Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs-szczęścia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs-szczęścia. Pokaż wszystkie posty

Lekcja 15: Praktykowanie szczęścia II


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 15: Praktykowanie szczęścia – aktywne słuchanie


Według badania (Weger, H., Castle Bell, G., Minei, E. M., & Robinson, M. C. (2014). The relative effectiveness of active listening in initial interactions. International Journal of Listening, 28(1), 13-31) aktywne słuchanie jest praktyką, która podnosi poziom szczęścia. Uczestnicy badania rozmawiali o swoim rozczarowaniu zwiazanym z uczelnią z osobą, która była przeszkolona w aktywnym słuchaniu, kimś kto dawał rady i kimś, kto zwyczajnie zgodził się z tym, co dana osoba mówiła. Osoby, które otrzymały aktywne słuchanie  czyli się bardziej zrozumiani pod koniec rozmowy.

Przetestuj to. Znajdź spokojne miejsce i po prostu posłuchaj drugiej osoby – nie oceniaj, nie doradzaj, nie komentuj, słuchaj starając się naprawdę zrozumieć i poczuć, co druga osoba chce Ci przekazać.

Przeznacz na tą rozmowę przynajmniej 10 minut i praktykuj co najmniej raz w tygodniu.

W jaki sposób aktywnie słuchać?

  • parafrazuj – czy dobrze zrozumiałeś, powtarzaj to co mówiła druga osoba używając swoich słów, np. To co słyszę to... To brzmi jak...
  • zadawaj pytania – zachęcaj drugą osobę, by weszła głębiej w temat i powiedziałą więcej o tym co myśli lub jak się czuje
  • wyrażaj empatię – szczególnie jeśli osoba wyraża trudne emocje, nie oceniaj ich, ale spróbuj zrozumieć. Możesz powiedzieć: „Rozumiem, że ta sytuacja jest dla ciebie bardzo frustrująca”
  • używaj mowy ciała – pokaż swoje zainteresowanie przez utrzymywanie kontaktu wzrokowego, kiwanie głową, utrzymywanie otwartej pozycji ciała
  • unikaj oceny – po prostu słuchaj i wczuwaj się w drugą osobę, ocenianie zaburza słuchanie 
  • unikaj dawania rad – na tym etapie lepiej jest po prostu słuchać, rozwiązania można poszukać razem później, kiedy jest wszystko zostało wyrażone
  • zmieńcie się rolami – upewnij się, że druga osoba jest gotowa wysłuchać Ciebie i też podziel się swoimi odczuciami na dany temat. Pamiętaj, żeby mówić o swoich przemyśleniach i uczuciach, nie o tym, co robi druga osoba


Kolejny tekst:


Poprzedni tekst:
Lekcja 14: Przyjaciele a szczęście

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]


Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 14: Przyjaciele a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 14: Przyjaciele a szczęście


W przypadku przyjaciół badania mówią jasno – im mocniejsze więzi z przyjaciółmi, tym jesteśmy szczęśliwsi, zdrowsi i lepiej znosimy stres.

Ma znaczenie w wielu aspektach, np.:
  • praktycznych, jak podwiezienie do pracy, wsparcie intelektualne czy opieka nad dzieckiem
  • emocjonalnych, wsparcie w trudnych chwilach, kiedy masz kłopoty w małżeństwie lub pracy. Wtedy przyjaciele doradzają, są blisko, gotowi do wysłuchania.

Shelley Taylor przeprowadził eksperyment – zgromadził ludzi w studiu i poprosił ich o zrobienia jednej z najbardziej stresujących rzeczy – wystąpienia publicznego na temat, na który nic nie wiedzieli. Normalnie w takich okolicznościach serce przyspiesza, wydziela się hormon stresu – kortyzol, podnosi się ciśnienie krwi. Jednak w tym badaniu na sali, wśród audytorium był ktoś, kto reagował jak przyjaciel – utrzymywał kontakt wzrokowy, zachowywał się, jakby to co osoby mówiły było bardzo interesujące. Okazało się, że w tym wypadku nie wystąpiły takie objawy stresu, jak normalnie. 

Wpływu przyjaźni na poczucie szczęścia trudno jest przecenić. W innym badaniu okazało się, że osoby, które nie mają bliskich relacji z przyjaciółmi – po ponownym przebadaniu 9 lat później były od 1.9-3.9 razy większe prawdopodobieństwo śmierci niż w przypadku kiedy masz mocne więzi z innymi (Berkman i Syme).


Kolejny tekst:
Lekcja 15: Praktykowanie szczęścia II

Poprzedni tekst:
Lekcja 13: Dzieci a szczęście


[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]


Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 13: Dzieci a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 13: Dzieci a szczęście


Mogłoby się wydawać, że osoby, które mają dzieci są szczęśliwsze od bezdzietnych. I rzeczywiście tak jest – w minimalnym stopniu są szczęśliwsze.


Daniel Kahneman w 2004 roku opublikował badania, z których wynika, że bycie rodzicem jest tylko trochę lepsze niż zajmowanie się domem (pranie, sprzatanie), ale wcale nie takie atrakcyjne jak na przykład relaks, drzemka czy zakupy.

Inne badanie pokazuje, że osoby, które decydują się na dziecko kiedy są młodzi, są faktycznie szczęśliwsi po urodzeniu pierwszego dziecka. Ale już narodziny drugiego i trzeciego potomka wiążą się ze spadkiem poczucia szczęścia.

Patrząc z innej perspektywy badania pokazują, że posiadanie dużej rodziny wiąże się z częstszym doświadczaniem radości, kiedy już jesteśmy w średnim wieku. Mamy po prostu więcej bliskich ludzi wokół.

Sonya Lyubomirsky zrobiła metanalizę różnych badań i z nich wysnuła wniosek, że rodzice są jednak trochę bardziej szczęśliwi niż osoby bezdzietne. Po kolejnym przyjrzeniu się wnioskom inni naukowcy doszli do wniosku, że tak – ale tylko ci rodzice, którzy świadomie chcieli mieć dzieci.

Kolejne badania pokazują, że kiedy dziecko się rodzi – wzrasta nasze poczucie szczęścia, ale nie na długo. Po jakimś czasie poziom szczęścia wraca do tego sprzed urodzin – co świadczy o szybkiej adaptacji, po prostu przyzwyczajmy się do bycia rodzicem. Kolejny wzrost poziomu szczęścia obserwujemy, kiedy dziecko dorasta i usamodzielnia się.

Wniosek może być taki, że posiadanie dzieci wiąże się z większym poziomem szczęścia, ale wtedy gdy rzeczywiście ktoś chce mieć dzieci i buduje z nimi relacje w oparciu o bezpieczny styl przywiązania, który przyczynia się do bardziej satysfakcjonujących kontaktów.

Inne przypuszczenia to że jest to sprawa indywidualna, i pytanie które należałoby zadać – to co wpływa na poziom szczęścia kiedy jesteś rodzicem – i tu można wymienić między innymi wiek, przychody i dziecka (czy jest raczej spokojne, czy też dostarcza wielu stresów, itd.)


Kolejny tekst:
Lekcja 14: Przyjaciele a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 12: Relacje miłosne a szczęście

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]



Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com


Lekcja 12: Relacje miłosne a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 12: Relacje miłosne a szczęście


W tej części zajmiemy się korzyściami oraz wyzwaniami z różnych typów relacji – romantycznych, rodzicielskich, przyjacielskich i innych. Zobaczymy, jak są powiązane ze szczęściem oraz nauczymy się strategii, by o nie odpowiednio dbać. 


Pierwsza myśl, jaka się pojawia, to że osoby które żyją w małżeństwie są szczęśliwsze. To oczywiście generalizacja i niekoniecznie prawdziwa. W USA około 40-50% małżeństw jest nieudanych, a osoby pozostające w nieudanych związkach – męczą się i są nieszczęśliwe oraz wywierają wielki, negatywny wpływ na życie swoich dzieci, które dorastają patrząc na skonfliktowanych, niezadowolonych rodziców.

Podczas zakochiwania się John Bowllby odróżnia miłość od pożądania. Kiedy wyrażamy pożądanie – nasza mimika koncentruje się na ustach, często wtedy oblizujemy usta, zagryzamy wargi, itd. Natomiast kiedy wyrażamy miłość – robimy to przez ciepły uśmiech, otwartą gestykulację, odchylanie głowy. Co ciekawe podczas wyrażania miłości – uwalnia się oksytocyna, która wspiera budowanie bliskości, relacji. Podczas wyrażania pożądania – oksytocyna się nie wydziela.

Kolejny etap to bycie w związku – co sprawia, że związek jest udany bądź nie? 
Z danych demograficznych wynika, że:

  • im później decydujesz się na małżeństwo, tym większa szansa, że będziesz szczęśliwy (może tu wchodzić w grę stabilność finansowa, doświadczenie życiowe, świadomość siebie)
  • osoby z wyższym statusem społecznym są szczęsliwsze od tych z niższym statusem (znów w grę mogą wchodzić problemy finansowe, gorsze warunki życia, kilka prac, które trzeba łączyć, brka czasu dla dzieci, itd.)
  • osoby nerwowe, niestabilne również są mniej szczęśliwe w małżeństwie (łatwo się denerwują, kłócą, wprowadzają nerwową atmosferę)
Przełom przyniosły słynne badania przeprowadzone przez: Johna Gottmana i Roberta Levensona i analizujące dynamiczną interakcję między małżonkami – czyli sposób, w jaki ze sobą rozmawiają. Przebadali 75 par, które były ze sobą od niedawna. Po 25 latach sprawdzili, ile tych par się rozstało. I okazało się, że na podstawie tego, jak ze sobą rozmawiali można było określić prawdopodobieństwo rozstania do 92%. Poniżej 4 elementy, które pozwalają przewidzieć, czy para będzie ze sobą czy też się rozstanie:

  • lekceważenie – patrzenie na partnera z góry, przewracanie oczami, wzdychanie ze zniecierpliwieniem
  • krytykowanie – zamiast szukania rozwiązań szukanie winnych, wypominanie, krytyka
  • zamykanie dyskusji – bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, czyli brak chęci do rozmowy, słowa w stylu: już o tym rozmawialiśmy i kolejna dyskusja nic nie zmieni
  • obrona – wytykanie sobie, czyli że na przykład: „znów się spóźniłeś” odpowiedź „a ty jesteś fatalnym kierowcą”
Jeśli te cztery czynniki występują na wczesnym etapie związku, to związek prawie na pewno się rozpadnie.

Co w takim razie decyduje o szczęśliwych małżeństwach? 
Emily Impet, Shelly Gable, Nancy Collins opierając się na badaniach wyróżniły kilka elementów, które spajają związek:

  • humor – rozładowywanie sytuacji stresowych, wspólny śmiech, dzielenie radości
  • wzajemne docenianie (Amy Gordon) – wysyłanie miłych maili, sms-ów, zauważanie wyjątkowosci, dziękowanie
  • wybaczanie (Mike McCullough and Frank Fincham and others, Mike McCullough) – rodziny, które są bardziej wybaczające, są też szczęśliwsze
  • akceptacja i otwartość – na to co się pojawia, pozwalanie partnerowi na wyrażanie emocji bez ich oceniania


Pary, u których występują te elementy są szczęśliwsze.


Kolejny tekst:
Lekcja 13: Dzieci a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 11: Zaprojektowani, by być w kontakcie

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]



Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 11: Zaprojektowani, by być w kontakcie


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 11: Zaprojektowani, by być w kontakcie 


Skoro w wyniku ewolucji jesteśmy zaprojektowani, by szukać kontaktu – tak jak jesteśmy zaprojektowani, by chodzić na dwóch nogach czy komunikować finezyjnym językiem, to czy są części części, które w szczególności odpowiadają za to, byśmy szukali kontaktu? Tak – i na tym się teraz skupimy. 

Nerw błędny - zwany nerwem miłości
Jego aktywność jest ściśle powiązana z uczuciem kontaktu z innymi oraz dbania o innych. Jego działanie jest powiązane z receptorami oksytocyny, nazywanej często hormonem miłości. Oksytocyna uwalniana jest podczas seksu (u obu płci) oraz porodu –  między innymi przy podrażnieniu brodawek sutkowych oraz receptorów szyjki macicy i pochwy. Steve Porges nazywa nerw błędny nerwem miłości, bo stymuluje wydzielanie oksytocyny. Badania wskazują, że im bardziej czujemy współczucie (na przykład widzimy kogoś cierpiącego), tym bardziej aktywny staje się nerw błędny. Im bardziej czujemy dumę (na przykład z sukcesu), tym mniej aktywny jest nerw błędny. Osoby z bardziej wrażliwym nerwem błędnym częściej pomagają innym, wspierają, okazują współczucie. A więc wydawałoby się, że współczucie jest czymś wyższym – a tymczasem jest ściśle powiązane z wrażliwością nerwu błędnego. W tym sensie, jesteśmy zaprogramowani, by sobie pomagać.

Oksytocyna – zwana hormonem miłościTo społeczny napędzacz zaufania, poświęcenia i życzliwości. W badaniu wpływu oksytocyny na nasze działania okazało się, że po przyjęciu małej dawki oksytocyny osoby były dużo bardziej ufne w stosunku do obcych niż w grupie kontrolnej, która nie przyjęła oksytocyny. Sue Carter, Tom Insel (u zwierząt) a później Serena Rodrigues (u ludzi) badali wpływ poziomu oksytocyny na zachowanie. Okazuje się, że wyższy poziom oksytocyny wpływa na większą tendecję do monogamii – na podstawie badań ssaków, dokładnie karczowników (Carter). Inne badanie wykazało, że po wstrzyknięciu u zwierząt oksytocyny – znacznie częściej opiekowały się nie tylko swoim potomstwem, ale również potomstwem innych, a nawet innego gatunku. Są też badania wskazujące na to, że podniesienie poziomu oksytocyny redukuje stres i napięcie (Shelley Taylor at UCLA) oraz reguluje ciśnienie krwi. Przytulanie i dotyk między rodzicami oraz dziećmi podnosi poziom oksytocyny u rodziców. Z kolei jeśli u ojców podniesie się poziom oksytocyny, to poziom podnosi się również u dzieci. Podczas badania wpływu poziomu oksytocyny na ludzi będących w stałych związkach – okazało się, że osoby z podwyższonym poziomem oksytocyny unikają kontaktu z atrakcyjnymi osobami płci przeciwnej. Kiedy poziom oksytocyny jest normalny – dużo łatwiej wchodzą w interakcję i są zainteresowani innymi partnerami/rkami.  A więc oksytocyna jest prawdziwym promotorem więzi rodzinnych, miłosnych i społecznych.

Dotyk
Badania wskazują, że tylko przez dotyk, nie widząc się i nie słysząc jesteśmy w stanie przekazywać i odbierać emocje. Średnio trafność interpretacji była na poziomie 55%, a przekazywane emocje to współczucie, złość, miłość, wdzięczność, obrzydzenie. Co ciekawe, kiedy mężczyzna próbował przekazać kobiecie współczucie – nie była w stanie tego odczytać. Podobnie kiedy kobieta chciała przez sam dotyk zakomunikowac mężczyźnie złość – poprawność interpretacji była bliska zera. W różnych kulturach dotykamy się z różną częstotliwością – na Zachodzie mamy deprywację dotyku. Podczas badania rozmowy przyjaciół w kawiarni (Sidney Jourard, 1960) okazało się, że w Wielkiej Brytanii – nie było ani jednego dotyku, w USA – 2 dotknięcia, we Francji 110, a w Puerto Rico – 180. Dotyk jest nam potrzebny – aktywuje w mózgu ośrodek nagrody i współczucia, sprawia że chętniej współpracujemy, stymuluje wzajemność. Dotyk przywraca nam życie – dotykanie przedwcześnie urodzonych dzieci sprawia, że szybciej rosną, dotykanie pacjentów z Alzhaimerem zachęca ich do angażowania się w interakcje społeczne, lekarze którzy zaczęli patrzeć w oczy oraz klepać po plecach swoich schorowanych pacjentów, wydłużali im w ten sposób życie. Jesteśmy zaprojektowani do dotyku. Jesteśmy wtedy zdrowsi, budujemy mocniejsze więzi, lepiej się rozumiemy.

Głos
Jest kolejnym narzędziem, dzięki któremu wzbogacamy nasze więzi społeczne. Nie tylko poprzez słowa, ale przede wszystkim przez małe dźwięki, które są uniwersalne dla wszystkich kultur, jak: „uhm” na słuchanie, „phi” na lekceważenie, śmiech na radość, itd. Oprócz tak skomplikowanego zestawu dźwięków mamy też ucho specjalnie wyczulone na dźwięki wydawane przez innych ludzi.


Kolejny tekst:
Lekcja 12: Relacje miłosne a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 10: Style przywiązania a szczęście

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 10: Style przywiązania a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 10: Style przywiązania a szczęście 


Kolejna perspektywa (oprócz ewolucyjnej), która pokazuje, że kiedy czujemy się blisko z innymi jesteśmy szczęśliwsi – to psychologia, a konkretnie style przywiązania. Okazuje się, że styl przywiązania, który wykształcimy w dzieciństwie wpływa na poziom szczęścia w dorosłości. 


Autorem teorii o stylach przywiązania jest John Bowlby, brytyjski psychoanalityk. Każdy z nas na bazie doświadczeń z najbliższymi opiekunami w dzieciństwie wykształcił sobie jeden z tych stylów (lub mieszane). Przywiązanie, rozumiane jako pierwotna potrzeba więzi emocjonalnej, umożliwia, zdaniem Bowlby'ego, wytworzenie trwałej więzi emocjonalnej, a tym samym staje się podstawą pierwszych relacji społecznych.

Styl bezpieczny (opisy stylów zaczerpnięte z wikipedii)
Dziecko ufa matce i czuje się przy niej bezpiecznie. Z dużym poczuciem pewności eksploruje otoczenie, jest ciekawe nowych zjawisk i angażuje się w relacje społeczne. Umożliwia to dziecku uczenie się wielu prospołecznych zachowań, daje odwagę do podejmowania ryzyka, poszukiwania i akceptowania intymności w relacjach z drugim człowiekiem. Te dzieci jako osoby dorosłe mają największą zdolność tworzenia trwałych, dających satysfakcję relacji interpersonalnych. Potrafią szczerze zwierzać się w bliskich relacjach, w stresie zwracają się do partnera o pomoc. Cechuje ich ufność w stosunku do ludzi oraz pozytywne emocje w relacji z płcią przeciwną. Swoich rodziców opisują jako troskliwych, uczuciowych, sprawiedliwych i szczęśliwych w małżeństwie. Bez problemu tolerują bycie zależnym od innych jak i uzależnienie od siebie. Nie martwią się tym, że zostaną opuszczeni lub że ktoś się do nich za bardzo zbliży.

Styl nerwowo-ambiwalentny 
Dziecko nie jest pewne tego, czy matka pospieszy z pomocą i pocieszeniem. W związku z tym stale upewnia się o jej obecności, odczuwa silny lęk przed rozstaniem, gwałtownie protestuje na samą możliwość rozstania. Jednocześnie sprzeciwia się próbom uspokojenia przez osoby trzecie. Jednak po powrocie matki okazują gniew i opór wobec niej, równocześnie jednak sygnalizując potrzebę kontaktu. Takie dzieci stosunkowo dużo płaczą i mniej interesują się otoczeniem. Jako dorośli ludzie te osoby są przekonane, że inni z oporami zbliżają się do nich na tyle na ile by chcieli. Często martwią się o to, czy są kochani naprawdę i czy ich związek jest trwały. Jednocześnie żywią lęk o to, że ich pragnienie całkowitego zespolenia się z partnerem może go odstraszyć. Mają skłonność do krańcowej namiętności, która nosi cechy obsesji, miłości od pierwszego wejrzenia i huśtawki emocjonalnej. Są bardzo zazdrosne i przekonane, że partner ich nie docenia (a także, że są niedoceniane przez inne ważne osoby – np. współpracowników).

Styl unikający 
Dziecko ma poczucie odrzucenia przez matkę. Jest karane za próby nawiązania z nią bliskiego kontaktu fizycznego. W związku z tym uczy się unikać jej i ignoruje ją. Dochodzi do zaprzeczenia (mechanizm obronny) potrzebie więzi z nią i nieufności w stosunku do matki. Towarzyszą temu przeważnie zaburzenia takie jak: zaburzenia łaknienia, wycofanie z kontaktów społecznych, choroba sieroca. Jako dorosłe osoby czują się skrępowane bliskością innych ludzi, stają się wtedy nerwowe. W dorosłych związkach mają skłonność do unikania intymności, poczucia frustracji, nudy. Nie ufają partnerowi. Zaprzeczają potrzebie więzi, mają silną skłonność do przelotnych związków seksualnych i nadmiernego koncentrowania się np. na pracy zawodowej. Swoich rodziców wspominają jako wymagających, krytycznych i pozbawionych troskliwości.

Mario Mikulincer i Phillip R. Shaver w Adult Attachment and Happiness: Individual Differences in the Experience and Consequences of Positive Emotions powołując się na badania z różnych kręgów kulturowych dowodzą, jak duży wpływ na poczucie szczęścia ma styl przywiazania.

Osoby, które mają większy poziom zadowolenia z życia cechuje zazwyczaj bezpieczny styl przywiązania. Dzięki temu budują stabilne relacje, proszą o pomoc i wsparcie, kiedy tego potrzebują, są bardziej optymistyczne, łatwiej wybaczają i oferują pomoc bliskim. Z kolei osoby z nerwowo-ambiwalentnym i unikającym stylem przywiązania mają tendencję do depresji, zaburzeń z jedzeniem, nałogów – i to wywołuje wiele problemów w ich relacjach.

To nie znaczy, że te osoby nie mają szansy na doświadczenie szczęścia. Jeśli mają partnera, który jest bardzo wspierający i gotowy, by zapewnić i podtrzymywać poczucie bezpieczeństwa – z czasem czują się bardziej bezpieczne i spokojne.


Kolejny tekst:
Lekcja 11: Zaprojektowani, by być w kontakcie

Poprzedni tekst:
Lekcja 9: Interakcje społeczne a szczęście

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 9: Interakcje społeczne a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 9: Dlaczego interakcje społeczne podnoszą poziom szczęścia?


Żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie Dacher i Emiliana, sięgają między innymi do badań nad ewolucją i psychologią. 

Ewolucyjnie łatwiej było przetrwać w grupie niż pojedynczo – stąd nasze ciała są tak zaprogramowane, by nagradzać nas i tym samym wzmacniać zachowania, które zwiększają szansę na przeżycie. Dacher powołując się między innymi na badania: Edward O Wilson, The Social Conquest of Earth; Irenäus Eibl-Eibesfeldt – europejskiego etologa oraz Franza Devaul dowodzi, że jesteśmy (ludzie jako gatunek) wyjątkowo społeczni. Przywołuje cztery cechy, które wyróżniają nas od innych gatunków:

  • opiekujemy się sobą wzajemnie, dajemy wsparcie – przede wszystkim dzieciom, które nie są w stanie przetrwać bez opieki, ale też sobie wzajemnie, kiedy jest to potrzebne. I mamy to wpisane w DNA tak mocno, jak rzaden inny gatunek
  • jesteśmy jako gatunek bardzo egalitarni – łatwo dzielimy się zasobami, uznajemy że wszyscy mamy takie same potrzeby (artykuł Chrisophera Bomba z 1993, za który otrzymał nagrodę z antropologii)
  • dążymy do zgody -  Franz Devaul w swoim badaniu wykazał, że w przypadku konfliktu wcale nie szukamy separacji (taka była teza), ale wprost przeciwnie – szukamy kontaktu, ponownej harmonii
  • jesteśmy hiperskoordynowani – odzwierciedlamy stany emocjonalne innych osób – ziewanie wywołuje ziewanie, śmiech – śmiech, płacz – płacz. Taka synchronizacja była konieczna do przetrwania – na przykład podczas wspólnego polowania, wszyscy musieli się zgrać.

To co charakterystyczne dla zmian społecznych w ostatnich 30 latach to znaczny wzrost liczby osób samotnych – trudno jest utrzymać stabilne małżeństwo, amerykańskie dzieci więcej czasu spędzają oglądając telewizję niż rozmawiając z rodzicami, mamy mniej przyjaciół niż kiedyś. To świadczy o tym, że znacznie rzadziej doświadczamy karmiących kontaktów społecznych, które są jednym z najważniejszych elementów szczęścia.

Kolejny tekst:
Lekcja 10: Style przywiązania a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 8: Dzieciństwo a szczęście


[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 8: Dzieciństwo a szczęście


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 8: Relacje w dzieciństwie a szczęście w dorosłości


Profesor Craig Olsson opublikował swoje badania dotyczące związku między modelem nawiązywania relacji w dziecińśtwie a szczęściem w dorosłości w Journal of Happiness Studies 2012. 

Olsson objął swym badaniem 804 osoby z Nowej Zelandii – i badał je przez 15 lat, od dzieciństwa do 38 roku życia. Przedmiotem badań była zależność wzorców budowania relacji oraz osiągnięć akademickich w dzieciństwie, a szczęścia w dorosłości. Wyniki badań dowodzą, że wzorzec budowania szerokich kontaktów społecznych w dzieciństwie i wśród nastolaktów w większym stopniu pozwala przewidzieć szczęście w dorosłości niż wysokie osiągnięcia akademickie.

Szczęście rozumiane jest nie tylko jako odczuwanie pozytywnych emocji, ale radzenie sobie z trudnymi sytuacjami, czucie się częścią większej społeczności, znajomość swoich mocnych stron oraz postrzeganie swojego życia jako mającego sens („meaningful”).

Z badań jasno wynika, że konieczne jest uczenie dzieci budowania relacji, nawiązywania kontaktów, wykształcenia wzorców, w których relacje są ważną częścią życia.


Kolejny tekst:
Lekcja 9: Interakcje społeczne a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 7: Relacje a szczęście (Wstęp)


[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 7: Relacje a szczęście (Wstęp)


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 7: Relacje a szczęście (Wstęp)


Brene Brown powiedziała kiedyś, że „Jesteśmy tu po to, by nawiązywać relacje. To daje nam poczucie sensu i celowości”.


Ed Diener i Martin Seligman przeprowadzili badania „Bardzo szczęśliwi ludzie” („Very happy people”) - badali osoby pod kątem ich poczucia szczęścia. Główny wniosek, który nasuwa się po tych badaniach jest taki, że osoby które określają siebie jako bardzo szczęśliwe mają bogate i satysfakcjonujące relacje oraz spędzają relatywnie mało czasu samotnie w porównaniu do osób, które mają średni poziom szczęścia.

Takie relacje są koniecznym, ale nie wystarczającym warunkiem, aby być szczęśliwym. Innymi słowy – jeśli nie zbudujesz w swoim życiu wartortościowych, karmiących Cię relacji – mało prawdopodobne, żebyś był bardzo szczęśliwą osobą.

Inne badanie sprawdzało powiązania między poziomem szczęścia a liczbą przyjaciół. I znów – osoby, które raportowały większą liczbę przyjaciół (friends) określały się jako bardziej szczęśliwe w porównaniu do tych, którzy mieli mniej przyjaciół.

Mihaly Csikszentmihalyi stworzył termin przepływu („flow”) u ludzi. Dokładnie o tym będzie mowa później. Kiedy badał flow pytał ludzi, co robią codziennie i co kontrybuuje do ich poziomu szczęścia. Okazało się, że to, co w największym stopniu przyczynia się do podniesienia poziomu szczęścia to rozmowy z przyjaciółmi.

Kolejny badacz Dan Kahneman na uniwersytecie w Princetown stworzył metodę badania poziomu dobrobytu pod nazwą The daily reconstruction method. Upraszaczając - w badaniu chodziło o przypomnienie sobie wydarzeń w ciągu dnia i uczuć, jakie budziły. Największy przypływ pozytywnych emocji to – relacje intymne, a zaraz potem przebywanie z ludźmi. Te wszystkie wyniki badań jasno pokazują, że jesteśmy najszczęśliwsi, kiedy przebywamy wśród ludzi, którzy są dla nas ważni. Z tego czerpiemy wielką satysfakcję.

I jeszcze dla porównania – jeśli spojrzymy na badania braku kontaktów z innymi ludźmi, czyli samotności – to okazuje się, że samotność ma fatalny wpływ na nasze życie. Brak bliskich kontaktów wpływa negatywnie zarówno na ciało i psychikę. Osoby samotne mają więcej stanów zapalnych, ich układ odpornościowy działa słabiej i często mają problem ze snem.

Matt Lieberman i Naomi Eisenberger z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles badali w jaki sposób mózg reaguje na wykluczenie społeczne. Okazuje się, że mózg odbiera samotność tak samo, jak ból fizyczny. Mówiąc precyzyjnie – za ból fizyczny i samotność odpowiada ta sama partia mózgu, odczuwamy to tak samo boleśnie. 


Kolejny tekst:
Lekcja 8: Dzieciństwo a szczęście

Poprzedni tekst:
Lekcja 6: Co wpływa na poziom szczęścia?


[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 6: Co wpływa na poziom szczęścia?


Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 6: Co wpływa na poziom szczęścia?


Profesor Sonya Lyubomirsky przedstawia trzy powody, dla których często mylimy się, co da nam szczęście, a co nas unieszczęśliwi.

Pierwszy
 jest taki, że wg badan 50% poziomu naszego szczęścia jest uwarunkowane genetycznie. To nie jest optymistyczna wiadomość :)

Drugi
 – to że osoby, które w młodości miały niski poziom szczęścia – badane po latach – miały bardzo podobny, ich poziom szczęścia nie zmienił się.

trzeci powód – to tzw. adaptacja hedonistyczna, czyli mówiąc po ludzku, bardzo szybko przyzwyczajamy się do luksusów. Na przykład kupujemy nowy dom – nasz poziom szczęścia rośnie, ale już po kilku miesiącach, roku – spada do normalnego poziomu. Bierzemy ślub – zazwyczaj jesteśmy najszczęśliwsi rok przed ślubem – i po średnio dwóch latach nasz poziom szczęścia spada... Na podstawie tych badań można by wnioskować, że sprawa jest beznadziejna :)

Ale są też inne badania, które dają nadzieję... Tak, 50% poziomu szczęścia zależy od naszych genów, 10% od sytuacji życiowej (jesteśmy biedni, bogaci, piękni, nieatrakcyjni, itd.) a 40% od naszych intencjonalnych zachowań.

Co w takim razie robią szczęśliwi ludzie? Są naprawdę dobrzy w budowaniu relacji – mają stabilne związki, przyjaciół, nawet ze swoimi zwierzakami mają doskonałe relacje. Poza tym uprawiają regularnie sport, mają jasno wyznaczony cel, do którego dążą i który jest dla nich ważny, rozwijają się duchowo, są bardziej wielkoduszni, praktykują wdzięczność.

Ale to jeszcze nie znaczy, że jeśli skopiujemy nawyki szczęśliwych ludzi, sami będziemy szczęśliwi.

Co sprawia /  a co nie – że jesteśmy szczęśliwi?
Najpierw co nie sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Z badań wynika, że źle oceniamy wpływ wydarzeń w naszym życiu na poziom szczęścia. Zazwyczaj znacząco przestrzelamy ten wpływ. Na przykład uważamy, że jeśli przydarzy nam się coś dobrego, coś o czym marzymy (dom, praca, partner) – to będziemy niezmiernie szczęśliwi przez długi czas. To się nie sprawdza, bo szybko się adaptujemy do pozytywnych zmian i wracamy do normalnego poziomu szczęścia. Jeśli więc myślisz, że zdobycie pracy, samochodu, sukienki, partnera – uszczęśliwi Cię – to badania tego nie potwierdzają.

Z drugiej strony – kiedy próbujemy oszacować, jak wpłynie na nasz poziom szcześcia jakieś negatywne wydarzenie (strata pracy, zerwanie z partnerem, nawet kalectwo) to też grubo przesadzamy. W rzeczywistości nasza zdolność adaptacji tutaj nas chroni – i po okresie szoku i dużego odbniżenia poczucia szczęścia – po jakimś okresie wracamy do swojego stanu bazowego. Znowu – jeśli sądzisz, że jakieś wydarzenie Cię zniszczy – badania mówią inaczej :) Otrząśniesz się i powrócisz do swojego normalnego stanu szczęścia.

Pieniądze – kolejny mit. Wydaje nam się, że im więcej zarabiamy, tym jesteśmy szczęśliwsi. Tak nie jest. Owszem poziom szczęścia rośnie wraz z możliwością zaspokajania podstawowych potrzeb, ale potem się zatrzymuje i to że zarabiamy jeszcze więcej nie ma już wpływu na poziom szczęścia. W momencie robienia badania w USA to było na wysokości kwoty 75 tys dolarów rocznie.

A co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi? Będzie o tym mowa dalej, teraz tylko kilka elementów: aktywność fizyczna, wystarczająca ilość snu, poczucie osiągnięć. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną to szczególnie podnosi ona nasz poziom szczęścia, jeśli stoi za nią coś jeszcze, jakiś cel – na przykład lepsza kondycja, poprawa zdrowia, bardziej wysportowane ciało.

W tym kursie będziemy się jednak koncentrować na innych elementach, które podnoszą nasz poziom szczęścia – potędze relacji międzyludzkich oraz życzliwości.


Kolejny tekst:
Lekcja 7: Relacje a szczęście - Wstęp

Poprzedni tekst:
Lekcja 5: Szczęście a radość życia

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 5: Szczęście a radość życia

Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 5: Szczęście a radość życia


Szczęście to coś więcej niż odczuwanie przyjemnych emocji. Ale przyjemne emocje same w sobie mają na nas dobroczynny wpływ. Nie należy umniejszać ich wagi.

Profesor psychologii, Barbara Fredrickson powołując się na liczne badania wykazuje, że nasza naturalna chęć doświadczania pozytywnych emocji, radości życia – to nie tylko trywialna zachcianka przyjemności. Przykłady pozytywnych emocji to na przykład poczucie harmonii z naturą, wspólny śmiech z bliską osobą, poczucie wewnętrznego spokoju, moment lekkości i inspiracji. Wpływ pozytywnych emocji na nasze życie objawia się szczególnie w dwóch obszarach:

1. Poszerzenie perspektywy widzenia, elastyczność, kreatywność
Doświadczanie pozytywnych emocji jest szczególnie ważne w trudnych chwilach. Kiedy doświadczamy pozytywnych emocji – nasza perspektywa się poszerza. Dosłownie. Proste badania – dostrzeganie różnych elementów na obrazku – wskazują, że kiedy doświadczamy pozytywnych emocji (cukierek przed badaniem), widzimy więcej elementów na obrazku. Gdy emocje są neutralne – badani patrzą i widzą tylko to, co jest na środku obrazka. Nie widzą całej reszty.

Kiedy widzimy więcej – widzimy więcej możliwości, świat się otwiera. Pozytywne emocje pobudzają również kreatywność. Studenci, którzy przed egzaminem otrzymali cukierek – mieli lepsze wyniki od tych, którzy cukierka nie dostali :) Lekarze, którzy przed postawieniem diagnozy doświadczyli pozytywnych emocji – stawiali trafniejszą diagnozę, bo lepiej integrowali wyniki różnych badań.

Pozytywne emocje wpływają na to, jak widzimy świat – na przykład różnice kulturowe – osoby, które doświadczyły pozytywnych emocji widzą raczej to co łączy – kiedy brak pozytywnych emocji to – co dzieli. W konfliktach – przy doświadczaniu pozytywnych emocji jesteśmy bardziej ufni i szukamy rozwiązań win win.

I nie chodzi tutaj bynajmniej o patrzenie na świat przez różowe okulary – ale że jesteśmy w stanie dostrzegać większe systemy, zależności, złożoność świata. I to może mieć trudne do przecenienia znaczenie – przed nami zadanie rozwiązania wielu skomplikowanych problemów.

2. Transformują nas w lepszą wersję nas samych
Nasze komówki ciągle się odradzają. Średnio każdego dnia zmienia się 1% naszych komórek. Czyli w ciągu miesiąca jesteśmy „nowi” w 30% - a w ciągu 3 miesięcy – całkowicie się odradzamy.

Badania wskazują, że komórki nie tylko się „odradzają” - takie same, nie kopiują ciągle ciągle tego samego kodu DNA. I teraz uwaga :) Na kod DNA wpływają nasze emocje. I jeśli dostarczamy sobie regularnie pozytywnych emocji – nasze komórki z czasem odradzają się zdrowsze, bardziej odporne. To oznacza, że jeśli zwiększymy porcję codziennych pozytywnych emocji – wpływamy na to, kim będziemy w przyszłości – na nasze zdrowie, samopoczucie, relacje z bliskimi.

Dostarczanie pozytywnych emocji może brzmi prosto, ale tak nie jest. To tak naprawdę zmiana stylu życia – wymaga mniej więcej tyle samo wysiłku co trwałe obniżenie poziomu cholesterolu czy zrzucenie wagi. Tym niemniej – jest to możliwe.

Ostatnie badania wskazują użyteczność medytacji w podnoszeniu naturalnego poziomu zadowolenia. To medytacja kochającej życzliwości (loving kindness meditation). Polega na świadomym przywoływaniu ciepłych uczuć – do bliskiej osoby lub nawet zwierzaka, kierowanie tych uczuć ku sobie, innym osobom, a docelowo – do całego świata. Po 8 tygodniach uczestniczenia w kursie medytacji i zmierzeniu poziomu pozytywnych emocji – okazało się, że ten poziom wzrósł. Nie był to dramatyczny wzrost, ale statystycznie znaczący. W kolejnych tygodniach już po zakończeniu kursu osoby nadal były monitorowane – badania wskazują, że poprawiła się ich umiejętność bycia tu i teraz, ich relacje z bliskimi ociepliły się. Łatwiej adaptowali się do zmian w swoim życiu, raportowali mniejszą częstotliwość bólu głowy, brzucha i innych dolegliwości.

Wniosek jest taki, że możemy wybrać – czy chcemy wegetować czy rozkwitać. I że wielki wpływ na to kim jesteśmy ma to, ile pozytywnych emocji sobie dostarczamy.

Kolejny tekst:
Lekcja 6: Co wpływa na poziom szczęścia?

Poprzedni tekst:
Lekcja 4: Praktykowanie Szczęścia 1

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 4: Praktykowanie Szczęścia 1

Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 4: Praktykowanie Szczęścia - Trzy Dobre Rzeczy


Zaproszenie do pierwszego ćwiczenia, którego regularne praktykowanie podnosi poziom szczęścia. Zadanie polega na tym, aby każdego dnia wylistować sobie 3 dobre rzeczy, które się zdarzyły tego dnia oraz pomyśleć chwilę, co je wywołało i dlaczego sprawiło, że poczuliśmy się dobrze.

Ważne, żeby to ćwiczenie wykonywać codziennie – wystarczy 10 minut. Jeśli zrobimy je raz w tygodniu przypominając sobie miłe rzeczy z 7 dni – nie zadziała. To jak ćwiczenia fizyczne – muszą być robione regularnie, żeby przyniosły efekt.

Jakie badanie potwierdzają skuteczność tej praktyki? Seligman, M. E., Steen, T. A., Park, N., & Peterson, C. (2005). Positive psychology progress: empirical validation of interventions. American Psychologist, 60(5), 410.

Kolejny tekst:
Lekcja 5: Szczęście a radość życia

Poprzedni tekst:
Lekcja 3:  Szczęście jest ważne

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 3: Szczęście jest ważne

Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 3:  Szczęście jest ważne


Dr Sonja Lyubomirsky, profesor psychologii na Uniwersytecie w Riverside twierdzi na podstawie przeanalizowania 255 różnych badań, że warto jest być szczęśliwym, bo to przynosi mierzalne korzyści w naszym życiu.

Szczęśliwi ludzie: zarabiają więcej pieniędzy, są bardziej produktywni i kreatywni w pracy, są lepszymi liderami i negocjatorami i mają większą szansę na małżeństwo. Szczęśliwi ludzie chętniej pomagają innym, są bardziej szczodrzy, przeznaczają więcej na cele dobroczynne.

Popularna opinia jest taka, że szczęśliwi ludzi są bardziej skoncentrowani na sobie, są w większym stopniu egoistami. Badania pokazują coś przeciwnego – czyli że są bardziej skoncentrowani na innych, więcej wydają na cele charytatywne.

Szczęśliwi otrzymują też więcej wsparcia od przyjaciół, mają silniejszy układ immunologiczny, rzadziej chorują i dłużej żyją.

Można dyskutować, że osoby o dobrym zdrowiu, które są w karmiących związkach – są też szczęśliwsze. Ale badania pokazują, że to działa w dwie strony – czyli że dzięki temu, że ktoś jest szczęśliwy – lepiej radzi sobie w życiu, łatwiej osiąga sukcesy.

Kolejny tekst:
Lekcja 4: Praktykowanie Szczęścia 1

Poprzedni tekst:
Lekcja 2: Co to jest Szczęście?

[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 2: Co to jest Szczęście?

Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 2: Co to jest Szczęście?




Co to jest Szczęście?
Przez wieki powstało wiele definicji szczęścia. Prowadzący ten kurs – Emiliana i Dacher przywołują kilka najbardziej znaczących.

Chiński filozof, Konfucjusz, który żył 2500 lat temu mówił o koncepcji J-E-N. Jen odnosi się do godności – to okazywanie szacunku innym. Osoba jen robi dla innych coś dobrego, sprawia że stają się lepsi. W tym sesnie szczęście ma kierunek zewnętrzny – odwołuje się do działania na rzecz innych, poprawiania jakości ich życia.

Kolejna definicja wywodzi się z buddyzmu i posiada równie długą tradycję (2500 lat). Dalai Lama mówi: Jeśli chcesz uszczęśliwić innych – praktykuj współczucie. Jeśli sam chcesz być szczęśliwy – praktykuj współczucie. Ta definicja również podkreśla zwrócenie się ku innych ludziom. Współodczuwanie jest jednym z najskuteczniejszych dróg do szczęścia.

Z kolei Lao Tzu (Chiny) twierdzi, że szczęście to paradoks, że sensu życia nie da się wymyślić, wypowiedzieć – to coś, czego trzeba doświadczyć. Mówi między innymi: „Kiedy człowiek się rodzi jest delikatny i słaby. Kiedy umiera – jest sztywny i twardy. Tak samo ze wszystkim co żyje. Stąd – delikatność i słabość są kompanami życia, a sztywność i twardość kompanami śmierci”.

Platon i Arystoteles (Grecja) – byli zdania, że szczęście określa się pod koniec życia, kiedy robi się podsumowanie rzeczy, które zrobiło się dla świata. Arystoteles tłumaczy w swojej Etyce Nkomachejskiej, że odpowiednie moderowanie i akceptacja naszych emocji jes t kluczem do szczęścia. Kiedy wyrażamy nasze emocje, nawet takie jak złość, w odpowiednim kontekście – przynoszą dużo dobrego.

We Francji oraz w innych rejonach pojawiły się hedonistyczne koncepcje szczęścia (epikureizm) – gdzie szczęście kojarzone było wyłącznie ze zmysłowymi przyjemnościami oraz brakiem bólu.

Utylitaryzm (XVIII i XIXw) wnosił, że szczęścia doświadczamy wtedy, kiedy przyczyniamy się do poprawy życia jak największej liczby ludzi. Tym samym powracamy do filozofii, w której bycie szczęśliwym polega na czynieniu większego dobra.

To tylko niektóre filozofie – zachodnie są bardziej skupione na samorealizacji i dobru jednostki – wschodnie na poprawie życia społeczności.

Kolejny tekst:
Lekcja 3:  Szczęście jest ważne

Poprzedni tekst:
Lekcja 1: Co to za kurs?


[Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym. Jestem studentką tego kursu i w poniższych tekstach dzielę się wiedzą, którą zdobywam zapoznając się z materiałami na courses.edx.org]

Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Lekcja 1: Co to za kurs?

Nauka o Szczęściu – kurs Uniwersyt Berkeley


Lekcja 1: Co to za kurs?


Nauka o Szczęściu to kurs zaprojektowany przez UC Berkeley's Greater Good Science Center. To pierwszy kurs, który opierając się na badaniach naukowych i wynikach badań – daje jasne wskazówki (poparte dowodami naukowymi) – co zrobić, żeby być bardziej szczęśliwym.



To kurs MOOC (Massive Open Online Course) – można się na niego zapisać przez internet na platformie https://courses.edx.org Jest bezpłatny. Właśnie trwa pierwsza edycja, na którą zapisało się ponad 85 000 osób z całego świata! Wśród nich jestem ja – i pomyślałam, że nie tylko postudiuję głębiej temat szczęścia, ale też zrobię notatki i podzielę się nimi. Może dzięki temu przyczynię się do wzrostu liczby szczęśliwych osób w Polsce?

Badania wskazują, że szczęście jest bardzo mocno powiązane z silnymi relacjami z innymi ludźmi oraz byciem częścią czegoś większego – większego dobra. Badania wskazują również, że nawet 40% naszego poczucia szczęścia zależy od naszych nawyków i aktywności. Podczas kursu studenci są proszeni o praktykowanie i testowanie konkretnych technik, aby na własnej skórze mogli się przekonać, na ile to działa.

Kurs jest prowadzony przez autorytety w obszarze psychologii pozytywnej - Dachera Keltnera i Emilianę Simon-Thomas. Podczas kursu dołączą do nich eksperci o światowej renomie i będą dyskutować o empatii, uważności, wdzieczności: Rick Hanson, Barbara Fredrickson, Paul Ekman, Sonja Lyubomirsky i Jon Kabat-Zinn.

Bardzo się cieszę, że ten kurs powstał i że mogę się podzielić z Wami szczęśliwymi rewelacjami ze świata nauki! Co Ty na to? Czy Szczęście Cię obchodzi? :)


Kolejny tekst:
Lekcja 2: Co to jest Szczęście?


Zapraszam na pierwszą bezpłatną sesję coachingową. Porozmawiajmy o tym, co chcesz osiągnąć i jak mogę Cię wesprzeć. Zadzwoń lub napisz: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com