Pokazywanie postów oznaczonych etykietą business-coaching. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą business-coaching. Pokaż wszystkie posty

Szczęśliwi w pracy – manifest

Manifest pochodzi ze strony www.woohooinc.com – Happiness at Work.

Już czas skończyć z terroryzującymi miejscami pracy i złymi szefami. Bycie nieszczęśliwym w pracy to poważna sprawa. Przez to jesteśmy zmęczeni, zestresowani i negatywnie nastawieni. W najgorszym wypadku zaczynamy chorować albo nawet umieramy. Bycie szczęśliwym w pracy sprawia, że wzrasta poziom energii, produktywności, motywacji, kreatywność i łatwiej odnosimy sukcesy. To jest to, czego potrzebujemy. To tak zamierzamy od teraz pracować. Z poczuciem szczęścia. Bo przyszłość należy do szczęśliwych!



Poniżej manifest szczęśliwości w pracy:

1. Wybieram bycie szczęśliwym w pracy
Odmawiam wykonywania pracy, która mnie unieszczęśliwia. To takie proste. Chcę się rano budzić i cieszyć, że idę do pracy. Chcę mówić innym z dumą o pracy, którą wykonuję i o ludziach, z którymi pracuję. Będę równie mocno wyczekiwał poniedziałku rano, co piątku po południu. Podjęcie tej decyzji nie sprawi magicznie, że od razu będę szczęśliwy – ale od tego trzeba zacząć.

2. Mogę być szczęśliwa w pracy
Właściwie – każdy może. Pod warunkiem, że taką podejmie decyzję.

3. Moje szczęście w pracy to moja odpowiedzialność
Podczas gdy mój szef, moi współpracownicy, moi pracownicy i moje środowisko pracy mają duży wpływ na moje poczucie szczęścia w pracy – na mnie spoczywa główna odpowiedzialność za moje szczęście.

4. Świadomość co daje mi szczęście w pracy a co nie – to moja odpowiedzialność
Wiedza o tym, co daje mi szczęście w pracy to pierwszy krok, żeby to dostać. Jeśli ja tego nie będę wiedzieć – nikt inny też nie będzie wiedział.

5. Powiedzenie innym, co mnie uszczęśliwa w pracy, a co nie - to moja odpowiedzialność
To nie jest zadanie dla mojego szefa, moich pracowników ani współpracowników, żeby czytać mi w myślach i odgadnąć co uczyni mnie szczęśliwym. To ja im to muszę powiedzieć.

6. Kiedy coś zrobię – coś się wydarzy
Tak długo jak siedzę na tyłku i czekam aż mój szef, moi współpacownicy i wszyscy naokoło uczynią mnie szczęśliwym – nic się nie wydarzy.

7. Wiem, że moje szczęście w pracy wpływa na moje szczęście poza pracą
Po fatalnym dniu w pracy trudno jest spędzić miły wieczór w domu. Radosny dzień w pracy zapowiada udane popołudnie i wieczór. Udany tydzień zapowiada udany weekend.

8. Wiem, że moje szczęście w pracy wpływa na moje zdrowie
Bycie nieszczęśliwym, zestresowanym w pracy może doprowadzić do mojej choroby a nawet śmierci. I odwrotnie – szczęście w pracy sprawia, że jestem zdrowsza i silniejsza mentalnie i psychicznie.

9. Większość dnia spędzam w pracy. Chcę, żeby to był udany czas
Może się zdarzyć, że w pracy będę spędzać więcej czasu, niż z moją rodziną, przyjaciółmi i czasem wolnym razem wziętych. Chcę, żeby ten czas był udany. I chcę mieć poczucie, że w pracy robię coś wartościowego.

10. To normalne mieć czasem zły dzień w pracy
To niemożliwe być szczęśliwym w pracy cały czas, każdego dnia. To ok mieć zły dzień w pracy. Ale zły tydzień, miesiąc, rok – nie jest ok.

11. Najlepiej wykonuję swoją pracę, kiedy jestem szczęśliwy
Kiedy jestem szczęśliwy jestem zaangażowany, zmotywowany, bardziej twórczy, mniej boję się ryzyka i pracuję wydajniej.

12. Nie ma czegoś takiego, jak bycie za bardzo szczęśliwym
Nieważne, jak bardzo jestem szczęśliwy, trochę więcej szczęścia nie zaszkodzi...

13. Rozumiem, że szczęście w pracy wynika również z czasu, który spędzam poza pracą
Wakacje, weekendy, czas poza pracą daje mi czas na refleksję i relaks. Daje mi nowe pomysły i przemyślenia. Życie spędzone wyłącznie na pracy nie da mi poczucia szczęścia.

14. Rozumiem, że szczęście w pracy dla każdego oznacza coś innego
Praca marzeń jednej osoby jest piekłem dla innej. Rzeczy, które uszczęśliwiają mnie w pracy mogą być dla kogoś innego bardzo nieprzyjemne.

15. Szczęście w pracy jest czymś, co teraz tworzę
Nie w następnym miesiącu, kwartale czy roku. Jestem szczęśliwa w pracy teraz lub nigdy.

16. Jestem świadoma, że źródłem szczęścia w pracy nie jest brak złych rzeczy
W każdym miejscu pracy mogą być nieprzyjemni ludzie, zbyt dużo pracy, roszczeniowi klienci, stres itd. Nie umniejszam im wpływu, ale też nie zamierzam czekać z byciem szczęśliwym w pracy, aż wszystkie nieprzyjemne sytuacje znikną. W przeciwnym wypadku nigdy nie będę szczęśliwa w pracy.

17. Szczęście w pracy jest zaraźliwe – będę nim zarażać innych
Szczęśliwi ludzie uszczęśliwiają innych. To sposób, w jaki chcę wpływać na innych. Niezadowolenie w pracy jest także zaraźliwe – ale tego wirusa nie zamierzam przenosić :)

18. Najlepszy sposób, żeby być szczęśliwym w pracy to uszczęśliwić innych
Nie ma sensu skupiać się tylko na sobie. Ponieważ szczęście jest zaraźliwe, szybko bym przestał być szczęśliwy, gdybym był jedyną szczęśliwą osobą w pracy.

19. Przeznaczę na to czas
Uszczęśliwienie siebie i innych w pracy wymaga czasu. To jest dobrze wykorzystany czas. Ponieważ bycie szczęśliwym sprawia, że jestem bardziej produktywny, przeznaczę na to czas.

20. Naprawię swoją pracę albo ją zmienię
Jeśli nie jest możliwe, bym była szczęśliwa w mojej obecnej pracy – odejdę. Tak, to trochę przerażające. Ale znacznie gorsza jest perspektywa chodzenia do pracy i czucie się zdemotywowanym, cynicznym, zestresowanym i bez wpływu.

21. Bycie szczęśliwym w pracy to nie magia
To, co sprawia, że jestem szczęśliwa w pracy – to proste rzeczy, które mogę wprowadzić w prawie każdym środowisku pracy. Uznanie. Odpowiednia postawa. Uczenie się i rozwój. Bycie otwartym.

22. Zacznę od siebie
Jeśli mam poczucie, że nikt mnie nie docenia, najpierw zacznę doceniać innych. Jeśli nikt mnie nie słucha – sam zacznę słuchać innych. Będę dawać dobry przykład, zacznę od siebie.

23. Rozumiem, że wyższe wynagrodzenie nie uczyni mnie szczęśliwszym w pracy
Nie ma nic złego w byciu dobrze opłacanym za pracę. Ale wynagrodzenie nie jest źródłem szczęścia.

24. Rozumiem, że władza, jej symbole, prywatny gabinet alni nawet prywatny samolot w pracy nie jest źródłem szczęścia
To jest oczywiście przyjemne, ale do luksusów szybko sie przyzwyczajamy – i symbole władzy nie rekompensują strat, jeśli wykonuję pracę, która nie jest dla mnie dobra.

25. Szczęście w pracy wynika z rzeczy, które ja i ty robimy teraz
Zaangażuję innych i zacznę teraz.


Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Zaangażowani pracownicy są szczęśliwsi i bardziej produktywni

Jim Clifton, CEO Instytutu Gallupa (globalna grupa doradcza) mówi, że aby „zdobyć klientów i mieć większy udział w rynku, firma musi najpierw zdobyć serca i umysły pracowników”. Tylko że tak się nie dzieje.

Większość amerykańskich pracowników (wg badań Gallupa 70%) nie jest zaangażowanych w pracę. Równocześnie zaangażowanie ma większy wpływ na samopoczucie pracownika niż benefity takie jak wakacje czy elastyczne godziny pracy (“The State of the American Workplace: Employee Engagement Insights for U.S. Business Leaders.”)

Zaangażowanie pracownika jest bardzo mocno powiązane z biznesową produktywnością, przychodami i zadowoleniem klienta. Zaangażowani pracownicy wg Gallupa czują się związani z firmą, są entuzjastyczni i zależy im na pracy – te czynniki wpływają pozytywnie na rozwój organizacji.

Tonya Stende, dyrektor Dale Carnegie Business Group w Północnej Dakocie twierdzi, że coraz więcej firm dostrzega, jak ważne jest tworzenie szczęśliwego miejsca pracy i że wpływa to pozytywnie na rezultaty biznesowe: „Nasi klienci coraz częściej pytają, jak możemy ich wesprzeć, jak poprawić zaangażowanie i poczucie szczęścia pracowników. Największą przewagę biznesową stanowią dzisiaj pozytywnie nastawieni i zaangażowani pracownicy.”


Z kolei badania Dale Carnegie pokazują, żę firmy z zaangażowanymi i szczęśliwymi pracownikami wyprzedzają inne organizacje nawet o 202%. „Kiedy firmy koncentrują się na rozwoju kultury organizacyjnej i zaangażowaniu pracowników – widzą zwrot z tej inwestycji. Szczęśliwi pracownicy są bardziej innowacyjni, chętniej współpracują i są bardziej wydajni. Trzeba jednak pamiętać, że zaangażowany pracownik to nie tylko szczęśliwy pracownik – ale szczęśliwy i produktywny.”

Zaangażowanie wzrasta wg badań Gallupa, gdy organizacje koncentrują się na mocnych stronach pracowników. Kiedy pracownicy używają swoich mocnych stron – poprawia się też ich zdrowie i obniża poziom stresu.

IOpener również potwierdza, że zaangażowanie jest blisko powiązane ze szczęśliwym środowiskiem pracy. Najszczęśliwsi pracownicy spędzają 2 razy więcej czasu nad zadaniem, mają o 65% więcej energii i planują pozostać w firmie 4 razy dłużej niż nieszczęśliwi pracownicy – pokazuje raport iOpener.

„Jeśli ludzie są szczęśliwi w pracy – spędzają nad realizacją zadań 80% czasu” - mówi CEO iOpener Institute - Jessica Pryce-Jones – w wywiadzie z CNBC. „Czyli, że przez 80% czasu robią to, za co otrzymują wynagrodzenie. Dla porównania nieszczęśliwi pracownicy spędzają nad realizacją zadań tylko 40% czasu pracy.”

Pryce-Jones dodaje, że budowanie szczęśliwego środowiska pracy nie jest wyłącznie odpowiedzialnością zarządu i menedżerów. To musi płynąć z góry na dół i z dołu do góry. „Tylko nieliczne organizacje rozumieją, że jeśli umożliwisz ludziom używanie w większym stopniu ich mocnych stron – ludzie będą chcieli pracować więcej” - mówi w wywiadzie Pryce-Jones. „Praca nie jest odczuwana jako praca, jeśli jesteś dobry w tym, co robisz. Wtedy praca daje przyjemność.”

Vishen Lakhiani, współzałożyciel MindValley.com – firmy zajmującej się rozwojem osobistym – tłumaczy dlaczego szczęście jest nowym rodzajem produktywności. „Po zmianie sposobu myślenia i koncentracji na szczęściu moim i pracowników, biznes wzrósł o 400%, praca stała się czymś przyjemnym, przychodzą do nas klienci z całego świata oraz przyciągamy talenty, które chcą dla nas pracować. Duża grupa ludzi jest w pułapce pracy, której absolutnie nienawidzą. Budzą się każdego ranka i wloką do pracy.” - mówi Vishen Lakhiani

Równie ważna jest dobra zabawa w pracy – zachęcają do niej Stende and  Dale Carnegie.
Jedna z zasad Dale Carnegie brzmi: „Ludzie rzadko odnoszą sukces, chyba że mają fun z tego co robią”.


Na podstawie wyników badań i artykułu z Instytutu Gallupa


Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Wizyta w Zappos

Mój znajomy Darren LaCroix wybrał się ostatnio na wycieczkę po Zappos - firmy, która sprzedaje online obuwie - a jest znana głównie ze swojej misji - "Delivering Happiness", czyli "dostarczanie szczęścia".

Dostarczanie szczęścia nie polega tylko (aż!) na uszczęśliwaniu klientów, byciu szczęśliwym w pracy - ale to cały ruch szczęścia:



O Zappos pisałam już wcześniej tutaj:
http://coach-warszawa.blogspot.com/2014/01/tony-hsieh-i-dostarczanie-szczescia-w.html
http://coach-warszawa.blogspot.com/2014/01/czy-jestem-szczesliwa-szczesliwy-w-pracy.html

A teraz zdjęcia z wycieczki:

To nie jest praktyka każdej firmy, ale Zappos organizuje wycieczki po swojej siedzibie w Las Vegas - można zobaczyć, jak wygląda biuro, porozmawiać z pracownikami i poczuć klimat szczęścia :) Miesięcznie biuro odwiedza 2400 wycieczkowiczów :)




Blue Man Group przygotowało dla Zappos specjalną instalację, która zachęca do kreatywności, do wyrażania siebie przez tworzenie własnego video.




W czasie wycieczki można obejrzeć biurko CEO - Tony Hsieha :)



Tak wygląda biuro:


W 2004 Zappos zarobiło 1 mln w jeden dzień!


A w sierpniu 2006 w ciagu miesiąca 1 bilion $!






Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Associated Certified Coach (ACC), Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Czy jestem szczęśliwa / szczęśliwy w pracy?

Kiedy trafiłam na artykuł o Bhutanie, gdzie mierzy się Szczęście Krajowe Brutto, a nie Produkt Krajowy Brutto - doznałam oświecenia. Zrobiłam research. Okazało się, że temat szczęścia jest bardzo popularny nie tylko w Bhutanie, ale na całym świecie. 


Miałam wrażenie, że wszyscy mówią o szczęściu, również w kontekście biznesowym. Szczęście i spełnienie w pracy to już nie jest fanaberia - ludziom nie wystarcza wykonywanie jakakiejkolwiek pracy – chcą wolności w tym, co i jak robią; poczucia, że się rozwijają, że są coraz lepsi oraz wyższego celu, dla którego to robią*.

Myli się ten, kto uważa, że ludzie pracują głównie dla pieniędzy. Codziennie spotykam osoby, które są na etacie od kilku lat, są kompetentni, dobrze zarabiają, czasem mają rodziny, czasem nie - i czują że utknęły. Że nie chcą tak dalej. Że ta „dobra” praca nie daje im spełnienia i że chcieliby przeznaczyć swoje życie na wspieranie czegoś, co jest dla nich głęboko ważne.

Z raportu Małgorzaty Skorupy „Poczucie szczęścia w pracy. Skąd się bierze i jakie zawody dają najwięcej satysfakcji?”* (na bazie brytyjskiego badania "The Career Happiest Index”) – wynika, że najszczęśliwsze w pracy są kwiaciarki i ogrodnicy. Twierdzą, że praca daje im radość. Pracownicy biurowi dla odmiany z trudem znajdują sens w tym co robią (tylko 45%), często są zestresowani i nie widzą możliwości dalszego rozwoju.

Wyniki raportu wyraźnie wskazują, że środowisko pracy, które istnieje w większości firm – już się nie sprawdza. Przyszedł czas na tworzenie takiej kultury, w której ludzie czuliby, że na pytanie króla Bhutanu o to, „w jakim stopniu jesteś zadowolony ze sposobu, w jaki każdego dnia spędzasz czas” ze spokojem odpowiadają – „w dużym stopniu”.

Możnaby sobie zadać kolejne pytanie - Czy szczęście jest komercyjne? I tutaj, ku mojemu wielkiemu zadowoleniu mogę powiedzieć „Tak, jest komercyjne!” Szczęście jest ważne w biznesie. Posłużę się przykładem 2 firm: sieci hoteli „Joie de Vivre”  i sklepu online „Zappos”. Obie firmy mają się świetnie i w obu chodzi o coś więcej, niż o robienie biznesu w sensie czysto finansowym.

Chip Conley*** jest właścicielem sieci hoteli „Joie de Vivre” (Radość życia). Założył je i rozwijał, bo był przedsiębiorczy, bo wiedział jak, ale miał też inny cel – chciał realizować swoją misję życiową, która jest też misją firmy - „Tworzyć  przestrzeń do celebrowania radości życia” („creating opportunities to celebrate the joy of life”). Chip Conley zastosował wyjątkową strategię działania - zaadaptował piramidę Maslowa na potrzeby biznesu i w czasach kryzysu, kiedy większość firm upadała - potroił zyski. Osiągnął to, bo w tym trudnym czasie nie koncentrował się wyłącznie na zarabianiu pieniędzy (przetrwaniu, które jest na samym dole piramidy), ale na kulturze organizacyjnej i misji, która inspirowała i nadawała znaczenie pracy (szczyt piramidy).

Innym przykładem jest firma Zappos założona przez Tony'ego Hsieha. Również w tym wypadku pracowników przyciąga i utrzymuje misja firmy „generowanie szczęścia – sposobem na zysk, pasję i cel” („Delivering Happiness - A Path to Profits, Passion, and Purpose”****) i kultura organizacyjna – brak procedur, zachęcanie do bycia sobą, tworzenie efektu wow zarówno z klientami, jak i partnerami biznesowymi. Misja nie jest tylko martwą formułką – to cały ruch społeczny obejmujący firmę, ale również książkę, eventy, wykłady. Zappos można odwiedzić w Las Vegas i doświadczyć, jak się tam pracuje.

Oczywiście można powiedzieć, to wszystko w USA, u nas w Polsce jest inaczej... I w dużym stopniu to prawda. Nie zmienia jednak faktu, że niezależnie od szerokości geograficznej organizacje, które żyją zgodnie z przyjętymi wartościami, mają inspirującą wizję i przyjazną ludziom kulturę organizacyjną przyciągają talenty, ludzi, którym zależy, pasjonatów – i wzbudzają zaangażowanie i lojalność wykraczającą poza rozsądek. 

Źródło: Artykuł został opublikowany w “Personelu Plus” nr 1/2014. Link do strony miesięcznika: http://www.profinfo.pl/hr-kadry/wynagrodzenia/p,personel-plus-prenumerata,39349.html

Bibiografia
*D. Pink, Drive. Kompletnie nowe spojrzenie na motywację, Warszawa 2011.
**M. Skorupa, Raport: Poczucie szczęścia w pracy. Skąd się bierze i jakie zawody dają najwięcej satysfakcji?, 3 października 2013 http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,12956654,Raport__Poczucie_szczescia_w_pracy__Skad_sie_bierze.html, dostęp 30 października 2013.
***Ch. Conley, Measuring what makes life worthwhile, 21 czerwca 2010,
http://www.ted.com/talks/chip_conley_measuring_what_makes_life_worthwhile.html, dostęp 30 października 2013.
****T. Hsieh, Delivering happiness, New York 2013.

Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Certified Coach CoachWise™, Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Tony Hsieh i dostarczanie szczęścia w biznesie

Tony Hsieh, założyciel Zappos - firmy sprzedającej obuwie online, która stała się niekwestionowanym liderem na rynku zarówno pod względem przychodów, jak i inspiracji, którą niesie poprzez swoją misję: "delivering happiness" (dostarczanie szczęścia").


Niedawno została wydana po polsku książka Tony'edo Hsieha "Dawaj innym szczęście" - oryginalny tytuł "delivering happiness" jest bardziej wieloznaczny, komponuje się z "dostarczaniem obuwia" :) Książkę bardzo polecam, miałam przyjemność ją przeczytać w oryginale - Tony Hsieh dzieli się w niej w bardzo przystępny i zabawny sposób swoimi doświadczeniami z budowania firmy w oparciu o te same wartości.

Zappos jest znane z wyjątkowej kultury organizacyjnej, nie ma tam procedur tylko cel - uszczęśliwiane klientów, bycie szczęśliwym w pracy. Nie ma HR - jest Chief Happiness Officer. Firmę, która została kilka lat temu kupiona przez Amazon, a siedzibę przeniesiona do Las Vegas - można "zwiedzać". Można przyjść i zobaczyć, jak pracuje się w Zappos.

Biuro wygląda tak:


Proces rekrutacyjny jest długi, z naciskiem na wartości. Po okresie próbnym i przeszkoleniu pracownicy dostają ofertę - 4 tys dolarów, jeśli odejdą. I Hsieh twierdzi, że to się opłaca. Że dzięki temu w firmie zostają tylko osoby, którym naprawdę zależy. I właśnie o to mu chodzi.

Szczęście, wartości, misja - to nie tylko wymysły idealistów. To coś, za czym w głębi duszy tęskni każdy człowiek - niezależnie od stanowiska, na którym jest. I że coraz chętniej pracujemy w firmach, które sprawiają, że świat w jakiś sposób staje się lepszym miejscem albo szukamy alternatyw "poza systemem". To proces, który na pewno jeszcze zabierze trochę czasu, ale poczucie sensu i spełnienia jest nieubłagane - i coraz odważniej przyznajemy sobie do tego prawo.


Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Certified Coach CoachWise™, Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com

Chip Conley i misja szczęścia w biznesie

Chip Conley, właściciel sieci hoteli „Joie de Vivre” (Radość życia), właściciel platformy airbnb, autor książek, mówca inspiracyjny to piewca szczęścia w biznesie.


Kiedy pierwszy raz posłuchałam wykładu Chipa Conleya coś we mnie zadrżało, ze swoim przekazem trafił prosto do mojego serca. I myślę, że do serc wielu osób, które czują, że biznes powinien mieć misję, powinien zaspokajać wyższe potrzeby ludzi, nie służyć wyłącznie zarabianiu pieniędzy, ale również zarabianiu.

Piramida Maslowa w biznesie
Co jest takiego wyjątkowego w strategii Chipa Conleya? Otóż zaadaptował piramidę potrzeb Maslowa na potrzeby biznesu i w czasach kryzysu, kiedy większość firm upadała i kiedy to samo groziło jego sieci hoteli - był w stanie z pomocą wizji, wartości i dbania o ludzi - nie tylko przetrwać, ale rozwinąć biznes i potroić zyski.

Osiągnął to, bo w tym trudnym czasie nie koncentrował się wyłącznie na zarabianiu pieniędzy (przetrwaniu, które jest na samym dole piramidy), ale na kulturze organizacyjnej i misji („creating opportunities to celebrate the joy of life”), która inspirowała i nadawała znaczenie pracy (szczyt piramidy).

Słuchał siebie i swoich ludzi i rozwijał potrzebę istnienia biznesu dla wyższego celu, tym celem było wspomniane "tworzenie przestrzeni, by celebrować radość życia".

Troszczenie się o tych, którzy są daleko do domu...
Chip Conley dając przykład - powołuje się na jedną z pracownic Vivien, której praca polegała na czyszczeniu toalet. Chip nie mógł pojąć, że Vivien wykonując taką pracę, wygląda na zadowoloną. Dopiero kiedy z nią porozmawiał, zrozumiał, że bynajmniej nie jest jej ambicją, by być najlepszą sprzątaczką toalet. Jej historia jest dużo bardziej inspirująca.

Vivien pochodzi z Wietnamu - tam ma rodzinę, której wysyła zarobione pieniądze. Vivien jest daleko od domu, rozumie jak to jest. A w hotelach przebywają przecież ludzie, którzy też są daleko od domu. Misją Vivien było troszczenie się o klientów, którzy tak jak ona - są daleko od domu. To był jej sposób, by nadać pracy głębszy sens.

I tego chyba pragniemy wszyscy - by praca, którą wykonujemy miała głębszy sens...

Zapraszam do obejrzenia TEDTalk Chipa Conleya:



Zaproś mnie do wsparcia Twoich marzeń. Zapisz się na bezpłatną pierwszą sesję: Sylwia Zawada, Certified Coach CoachWise™, Warszawa, tel. 795 069 695 lub e-mail: sylwia.zawada at gmail.com